poniedziałek, 20 sierpnia 2018

wielka woda, wielkie akwarium

konferencje to pozy, networking na sile i robienie zdjec slajdom prezentowanym w zbyt zimnych pomieszczeniach. kolekcjonowanie wizytowek i picie zlej kawy rowniez.

podobno w chicago sa bardzo dobre bary z muzyka na zywo, gdzie graja swietny jazz i blues. nie jestem w stanie tego potwierdzic. ale przynajmniej moge powiedziec, ze Jezioro Michigan jest ogromne i przypomina podejrzanie spokojne morze. donosze rowniez, ze instytut sztuki ma najlepsza kolekcje sztuki orientalnej, indianskiej i latynoamerykanskiej jaka widzialam.
poza tym polskie sklepy w chicago maja prawie ten sam asortyment, co kazdy spozywczak w rzeszowie i rozprowadzaja polonijna prase.





















.

Brak komentarzy: