wtorek, 29 czerwca 2021
bez pozegnania
środa, 24 marca 2021
24032021
Cos mi sie kojarzy, ze z jakichs wzgledow 21 marca byl kiedys dla mnie wazna data. Nie pamietam dlaczego. A moze 21 wrzesnia? Jak dobrze, ze zapominam, ze mam miejsce na inne daty, nowe miejsca, nowe slowa.
Pandemia nie byla czasem straconym. Wyszlam za maz, przeprowadzilam sie do nowego kraju, dostalam prace, nauczylam sie nowego jezyka, wykladalam juz 4 rozne przedmioty w 5 roznych grupach. Nauczylam sie od nowa wiecej gotowac oraz dowiedzialam sie, ze moje cialo zmienia sie, wiec moje nawyki tez musza. Nie wiem czy lepiej kontroluje stres, ale na pewno poznalam nowe sposoby na to, zeby spokojniej spac i zajmowac sie czyms pozytecznym zamiast spedzac czas na zamartwianiu sie.
Mieszkam teraz w malym miescie i ciesze sie, kiedy rano z kuchennego okna widze wiewiorki i dziecioly. Mam frajde kiedy powiem cos po francusku i ludzie mnie rozumieja. Chce zeby mi sie tutaj udalo, nie mysle o ucieczce gdzie indziej i jak najszybciej.
Po raz kolejny sprawdza sie, ze nie wiemy nic o sobie dopoki nie znajdziemy sie w danej sytuacji a proby przewidzenia tego jak bedziemy sie czuc, sa prawie zawsze chybione.
czwartek, 10 września 2020
gumka
niedziela, 7 czerwca 2020
niepamiec i mit
ostatnio G. powiedziala, ze kiedy mialam 17 lat, dostalam kwiaty od jednego chlopaka, z ktorym nieudolnie sie spotykalam (?). i zupelnie ALE TO ZUPELNIE nie pamietam tego wydarzenia. co wiecej, pamietam jak na kilku sesjach mojej terapii opowiadalam o tym jak do 18 roku zycia nikt nie okazywal mi zainteresowania. czy wymazalam kwiaty od M. bo przecza mitowi, ktory stworzylam na swoj temat?
przypomnial mi sie A., ktory byl w mojej klasie i mieszkal pietro wyzej. pomagalam mu czasem w lekcjach, gralismy w mario i tanki. byl klasycznym przykladem klasowej ofiary. i nie odzywalam sie do niego w szkole. nie odezwalam sie tez ani razu kiedy inne dzieci w szkole go dreczyly. klasyczny przyklad bullyingu. czy ja tez go dreczylam i nie pamietam?
czy zapominamy tak po prostu czy zapominamy o tym, co przeszkadza nam w lubieniu samych siebie?








































