środa, 29 marca 2017

bachor

kiedy obudzilam sie dzisiaj o 4 nad ranem, mialam pod powiekami scene z dziecinstwa. bardzo wyrazna: zimowy, ciemny poranek w Polsce. siedze w kuchni i męczę kanapkę, którą zrobił mi tata. ma za dużo masła a szynka jest pokrojona za grubo. gryzę dwa razy i zapijam przesłodzoną herbatą, w której dwie kopiate łyżeczki cukru nie rozpuściły się jak należy. mam na sobie znienawidzone rajtuzy. sprawiają, że swędzą mnie nogi.

to było ponad ćwierć wieku temu, kiedy byłam niewdzięcznym bachorem.i moja obecna rzeczywistość nie mogła by być bardziej różna. chociaż może w środku nadal czasami trochę jestem bachorem.


zrobione: eksperyment i koncert grande encontro
nie zrobione: szczepienie zolta febe (jestem przeziebiona...), karta z zagranicznym kredytem
chorowane: przeziebienie i




poniedziałek, 20 marca 2017

szukam granicy miedzy transparencja a prawem do prywatnosci. czy mozna sobie zaufac i trzymac sie swoich sekretow?

 kolejne pytanie w przestrzen: czy przeszlosc definiuje nas dlatego, ze nas uksztalotowala, czy dlatego, ze to my nadajemy przeszlym zdarzeniom wage wieksza niz na to zasluguja?


takie tam dylematy.



obejrzane: manchester by the sea
organizowane: eksperyment z mieszkancami faweli
zazywane: tabletki?
widziane: J.A. i brak reakcji fizjologicznych jak rowniez psychologicznych
podrozowane: saquarema

piątek, 10 marca 2017

for lovers

czy jestem gotowa?

po raz pierwszy od dawna cieszę się z kwiatów, które dostałam.




poniedziałek, 6 marca 2017

wtorek, 28 lutego 2017

zzzzzzzz

karnawał: albo wsiadasz do tego pociągu albo tylko się irytujesz. pierwszy raz spędzam go bez spiny, bez pustki, bez straty. okazuje się po trzech latach jestem w stanie zaśpiewać niektóre wersy karnawałowych marszy i rozpoznać większość piosenek.

czasami staram sie wyobrazic jak karnawal wygladalby w polsce. i nie potrafie. bo ludzie w polsce sa spieci, w wiekszosci wystraszeni siebie nawzajem i wstydliwi. w tlumie albo narzekaja na scisk, albo sie bija...przynajmniej ja to tak pamietam.

obejrzane: john wick i arrival

poniedziałek, 20 lutego 2017

equilibrio

nie ma 100% szczesliwych miejsc, ani osob, ani zwiazkow.


dlaczego sadzimy, ze sa? bo chcemy ludzic sie,ze tez kiedys na takie trafimy?

j. esta namorando.



obejrzane: unforgotten
zranione: ego, lydka i jelito cienkie
niepewne: wyjazd do grecji i wlasciwie wszystko jakby sie nad tym gleboko zastanowic

niedziela, 12 lutego 2017

to zdumiewajace do jakiego stopnia ksztaltuje nas nasza przeszlosc. to, co mnie najbardziej przeraza to wczesniejsze zdarzenia, ktore moga sie powtorzyc.

nie moge wszystkiego i wszystkich skontrolowac. pozostaje mi wierzyc, ze ta sama przeszlosc pozwoli mi przetrwac kazde nadchodzace nieszczescie.